środa, 19 grudnia 2012

B. Uchobłyski: czyli kolczyki w których chodzę ;D

Hej ;)
Dzisiaj dzień fajny, mieliśmy tylko dwie pierwsze lekcje a potem byliśmy w jakimś tam instytucie teologiczno pastoralnym w Rzeszowie, na filmie "October Baby" film strasznie fajny.
jak najbardziej polecam, ciekawy aż chciało się oglądać ;)



Po lekcjach wróciłam do domu i umyłam naczynia a teraz czas wolny ;D
Pasuje się coś pouczyć na sprawdzian z religii i z zajęć technicznych. Do szczęścia budowa i rola tranzystora, rezystora, diody itd. Mi się nie przyda;/ ale każą to się trzeba uczyć ;D
Dziś pokaże wam kolczyki w których ostatnio chodzę, są to wkrętki bo są wygodniejsze i lżejsze niż standardowe wiszące:
 




Obie paletki dostałam od siostry na urodziny. Brakuje tu kilku kolorów, albo są u siostry albo już je gdzieś podziałam ;) Pasują na każdy dzień i do każdej stylizacji .

A wy lubicie wkrętki? czy wolicie wiszące?

Na koniec jeszcze piosenka, ostatnio pierwszy raz posłuszałam i polubiłam;)


P.S "Uszobłyski" tak mi się skojarzyło bo mój dziadziu kiedyś coś takiego do mnie powiedział ;P
Do następnej notki , pa ;* 


6 komentarzy:

  1. Ja mam jutro egzamin, ale co tam, blogspot ciekawszy :P Masz śmiesznego dziadka :D Ja nie noszę żadnych kolczyków...

    OdpowiedzUsuń
  2. na zimę zdecydowanie wkrętki bo wiszące zaczepiają się o szalik :D śliczne te różyczki :)

    OdpowiedzUsuń
  3. Rzeczywiście, różyczki wspaniałe ;)

    OdpowiedzUsuń
  4. Swietne kolczyki, te buźki najlepsze:)

    OdpowiedzUsuń

Dziękujemy za każdy komentarz ! :*
Można zostawiać linki do blogów z chęcią zaglądamy :)
Za obserwowanie odwdzięczamy się tym, samym :D